Psychiatria fibromialgialna
Koncepcja depresji a rozumienie fibromialgii. Pytanie czy fibromialgia jest choroba reumatyczną czy depresją traci swoją ostrość, gdy uświadomimy sobie, że depresja nie jest, jak to się błędnie powszechnie uważa „chorobą nastroju”, ale schorzeniem organizmu, obejmującym wiele funkcji somatycznych (należy też do nich odmienna czynność wielu ośrodków regulacyjnych ośrodkowego układu nerwowego w tym także zmiana sposobu i intensywności odczuwania bólu). Dlatego, w przypadku, gdy niektóre objawy i zaburzenia somatyczne typowe dla depresji są szczególnie nasilone i widoczne w obrazie choroby, może dojść, i niejednokrotnie dochodziło, do tego, że lekarze innych specjalności niż psychiatria znajdowali swoje własne określenia na owe kliniczne obrazy zaburzeń depresyjnych (podobnie zresztą jak i niektórych lękowych). Do podręczników interny weszły opisy „żołnierskiego serca”. „dystonii neurowegetatywnej”. „nerwic narządowych” „jelita nadwrażliwego” i innych. Przynajmniej częściowo opisy te stosują się do stanów depresji, lęku panicznego i pokrewnych zaburzeń lękowych. Mielibyśmy to więc raczej różnicę języka niż opis rzeczywiscie różnych stanów chorbowych. W wypadku osób z tzw. fibromialgią, przynajmniej w wielu takich przypadkach, zaburzenie to spełnia kryteria zarówno schorzenia reumatycznego jak i depresji. Byłoby więc uzasadnienie do mówienia o fibromialgii z depresją, a może raczej depresji z fibromialgią, albo wręcz po prostu o depresji. Innymi słowy, mamy tu kolejne potwierdzenie, że potrzebujemy medycyny interdyscyplinarnej.